24 mar 2007

Fot: SnD

Wspomnienia. Zima 2006. Noc. Służew. Napromieniowany
pomarańczowy śnieg zmienia DNA zwierząt, które
przeistaczają się w krwiożercze, pokręcone dziwolągi.
Mutanty biegają w koło w poszukiwaniu jedzenia oraz samic,
choć dobrze wiedzą, że te miały dość rozumu, żeby uciec już
dawno temu... Jednym słowem fotorelacja (całe 4 zdjecia)
ze zwykłej zimy w Warszawie.  



fot. by Wlq und Dismas

3 komentarze:

mikolaj pisze...

Zima jest nawet cool ale tylko wtedy kiedy śniegu jest masa do okoła

kosmos pisze...

co ty mi tu zime jak wiosna za oknem.

Dismas pisze...

Wiosna nie wiosna mutanty dalej biegają w koło.