26 mar 2010

Szkic: Morfium: Powidok

Oto, co się czai w ciemnych, odrapanych, niebezpiecznych i pachnących przeróżnymi wydzielinami zaukach morfiumowego Śląska. Potwór z oczami ośmiornicy, skrzydłami jak palce Salad Fingersa, mięśniami Pudziana, językiem Venoma i żebrami Michała Żebrowskiego. Rysunek do trzeciej odsłony przygód porucznika Morfium i jego wiernego fiata 125p.

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Matko gdzie ja mieszkam... Zaczynam bać się wychodzić na zewnątrz :P Pozdrawiam jak zwykle świetna robota, oby tak dalej :)

Dismas pisze...

Zupełnie niepotrzebnie - te stwory są roślinożerne i z natury łagodne:)

Anonimowy pisze...

Całe szczęście ... Pozdrawiam :)

Ssselena pisze...

hehehe po raz kolejny widze ze powinnam zalowac ze wciaz siedza na polnocy i do slaska mam daleko:)

Ssselena pisze...

siedze*

Anonimowy pisze...

Zapraszamy, zapraszamy i na przeciw wylegamy z najczarniejszych zaułków... naszej wyobraźni :)

Dismas pisze...

Cóż, w Warszawie też nie ma takich stworów. No, chyba że na Centralnym..

Anonimowy pisze...

Taaaa... nigdzie nie wiadomo co się czai w zakamarkach...